niedziela, 1 maja 2016

sobota, 12 marca 2016

Krótka historia o tym jak Mistrz omija Cenzurę

I. Wiersz napisany przez Czesława Miłosza we Lwowie w 1939 roku. Wydrukowany w miejscowej prasie za zezwoleniem władz radzieckich i nagrodzony specjalną nagrodą Stalina

1. Runą w łunach, spłoną w pożarach
Krzyże Kościołów, krzyże ofiarne
I w bezpowrotnym zgubi się szlaku
Z Lechickiej ziemi Orzeł Polaków

2. O słońce jasne, wodzu Stalinie
Niech władza Twoja nigdy nie zginie
Niech jako orłów prowadzi z gniazda
Rosji i Kremla płonąca gwiazda

3. Na ziemskim globie flagi czerwone
Będą na chwałę grały jak dzwony
Czerwona Armia i wódz jej Stalin
Odwiecznych wrogów swoich obali

4. Zmienisz się rychło w wieku godzinie
Polsko, a twoje córy i syny
Wiara i każdy krzyż na mogile
U stóp nam legnie w prochu i pyle.


II. Zapytacie jak to możliwe, że Czesław Miłosz mógł napisać coś takiego? W takim razie czas na niespodziankę! Ten wiersz należy drukować i odczytywać w odpowiednim układzie (zademonstrowanym poniżej). Dzięki temu małemu "mykowi" utwór przybiera kompletnie inne znaczenie. Z pochwały Stalina zamienia się w jego obrazę. Zabieg ten pozwolił Miłoszowi przekazać swe prawdziwe poglądy, omijając przy tym cenzurę. Wiersz należy odczytywać w następujący sposób: pierwszy wers pierwszej zwrotki i pierwszy wers trzecie zwrotki, potem drugi wers pierwszej zwrotki i drugi wers trzeciej zwrotki itd.. Innymi słowy czytamy wersami z obu kolumn.



piątek, 26 czerwca 2015

Summer!

W dniu zakończenia roku szkolnego z wielką przyjemnością przywołuję zeszłoroczny hit. Kochani doczekaliśmy się wakacji. Mamy lato - cieszmy się! Wszystkim życzę wesołego i udanego szaleństwa. Odpoczywajcie, bawcie się, żyjcie!

Wakacje uważam za otwarte!



środa, 24 czerwca 2015

Za wszelką cenę, przez krew, pot i łzy... dosłownie.

"Whiplash"

tytuł: Whiplash
gatunek: Dramat, Muzyczny
reżyseria: Damien Chazelle
scenariusz: Damien Chazelle
produkcja: USA

O filmie:
Młody i początkujący perkusista Andrew jest uczniem konserwatorium muzycznego na Manhattanie. Pewnego dnia zostaje zauważony przez najlepszego i jednocześnie najsurowszego nauczyciela Terrence'a Fletchera. Dołącza do jego zespołu jazzowego, by realizować swoje marzenia i dążyć do doskonałości.  Fletcher okazuje się być wyjątkowo okrutnym i bezwzględnym człowiekiem. Poniża, krzyczy, a nawet bije swych uczniów i rzuca w nich przedmiotami. Uważa, że tylko w ten sposób może wzbudzić w nich determinację. Andrew nie poddaje się i pod szatańską presją walczy o uznanie nauczyciela. Robi to za wszelką cenę, kosztem swego zdrowia i człowieczeństwa. Krew, pot i łzy przestają być przenośnią, a stają się stałym kolorem rzuconym na przeklęty instrument. 

Moim zdaniem:
Już od pierwszych scen filmu jesteśmy wręcz zaatakowani hałasem perkusji. Ten chaotyczny łomot bardzo szybko zamienia się jednak w fantastyczną melodię. Wspaniała jazzowa muzyka zaczyna wbrew oczekiwaniom koić nasze nerwy i doskonale wprowadzać nas w świat i nastroje głównego bohatera. To głośne i mocne brzmienie zaczarowało nawet widza z silną migreną. Film z minuty na minutę coraz bardziej potęguje emocje. W kulminacyjnym punkcie widz jest już całkowicie zahipnotyzowany i zirytowany. I z takimi emocjami śledzi tą historię do ostatniej litery końcowych napisów.

"Whiplash" to fantastyczny film o zawziętości, determinacji, ambicji, dążeniu do celu. Ostatnia scena pozostawia na naszych ustach niewypowiedziane pytanie "czy warto"? I chyba nikt nie jest w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Szybko, za to, nasuwają się kolejne wątpliwości. Czy są granice? Czy doskonałość w ogóle może mieć jakieś ograniczenia? 

Serdecznie polecam to niesamowite i niebanalne połączenie hipnotyzującej muzyki, przerażającego dreszczowca, psychologicznej odysei i wzruszającego dramatu.



PS Powyższy zwiastun jest bardzo dobrą i godną zapowiedzią filmu.

sobota, 9 maja 2015

O przebaczeniu

"Sędzia"
tytuł: "Sędzia"
reżyseria: David Dobkin
scenariusz: Nick Schenk, Bill Dubuque
gatunek: Dramat
produkcja: USA

O filmie:
Hank Palmer (Robert Downey Jr.) - adwokat odnoszący sukcesy, na wieść o śmierci matki wraca do rodzinnej miejscowości na jej pogrzeb. Spotyka tam dwóch braci i ojca (Robert Duvall), o którego istnieniu wolałby zapomnieć. Bolesne rany z młodości szybko zostają rozdrapane. Nieoczekiwanie głowa rodziny, od lat sprawująca rolę szanowanego sędziego, zostaje oskarżona o morderstwo. Hank musi zachować się jak dojrzały dorosły, odrzucić urazy i pomóc rodzinie. Sąd staje się raptem miejscem terapii rodzinnej. Czy czas faktycznie leczy rany? Czy może tylko je zabliźnia, w taki sposób, by na zawsze pozostał po nich ślad? Ślad nie do zamazania...

Według mnie:
Hank Palmer - adwokat, człowiek sukcesu, nieempatyczny arogant, przystojny, bogaty... Nie przejmuje się przewinieniami swoich klientów, tylko tym czy wygra ich sprawy. Sam określa to krótko: "niewinnych na mnie nie stać". Czy ten opis brzmi znajomo? Przypomina nam pewnie trochę charyzmatycznego i pewnego siebie playboya - Tonego Starka z Iron Mana. Robert Downey Jr. znów odgrywa przed nami tą fantastyczną rolę, jednak tym razem w lekko innej odsłonie. I muszę Wam powiedzieć, że smakuje to nieźle. 

Tak więc nasz heros musi się zmierzyć z apodyktycznym ojcem i demonami przeszłości. Nie jest to proste. Skłóceni mężczyźni raptem muszą stanąć po tej samej stronie, a Sędzia musi zdać się na syna. Za pomocą tej niemal kryminalnej otoczki ukazany jest prawdziwy rodzinny dramat i coś czego nie da się uniknąć - starość. Sędzia wiele już przeżył i jest schorowany. Mimo swego ostrego charakteru z dnia na dzień staje się coraz bardziej niedołężny i zależny. Hank mimo wielkiej urazy, musi schować dumę do kieszeni i zaopiekować się ojcem. Czas odłożyć swój honor, by ratować ten ojca. Szczęśliwe zakończenie to takie w którym rodzina się jedna, a oskarżony zostaje uniewinniony. Jednak ta historia nie jest banalna. O pojednanie nie tak łatwo, a zarzuty są poważne. Bardzo realistyczny, niebanalny film o tym jak żart miesza się ze wzruszeniem, a nienawiść z miłością. O tym czym są więzi rodzinne, a czym więzy krwi. Ale przede wszystkim jest to piękna opowieść o przebaczeniu.





niedziela, 12 kwietnia 2015


wtorek, 10 marca 2015



niedziela, 15 lutego 2015


Czas na moją jakże wyczekiwaną osiemnastkę...