Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zrób to sam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zrób to sam. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 września 2014

Decoupage


Dekupaż to ozdabianie różnych powierzchni za pomocą specjalnych farb akrylowych i przede wszystkim przy użyciu serwetek. Techniki tej używa się szczególnie do drewna i szkła, ale jak się okazuję również do ceramiki, metali, plastików i tkanin. Chodzi tutaj o to by wycięty z serwetki wzór przykleić do naczynia i pokryć odpowiednią ilością lakieru, tak by papierowe elementy wyglądały na ręczny rysunek.
To oczywiście podstawowe informacje o klasycznym dekupażu, ale w internecie można na ten temat znaleźć zdecydowanie więcej informacji. Jeżeli, czytelniku, masz duszę artystyczną i lubisz tworzyć to jest to coś dla ciebie. Nie musisz być znakomitym malarzem, wystarczy że masz dużo cierpliwości, pomysłów i fantazji. Oczywiście im zręczniejszy i dokładniejszy jesteś tym lepiej, ale jak to mówią ćwiczenie czyni mistrza i myślę, że metodą prób i błędów każdy zdeterminowany zacznie w końcu tworzyć małe cudeńka. Niestety ten post nie jest o mnie i nie jest o mojej pasji. Nie mogę więc powiedzieć nic poza tym że efekty są przepiękne, a sama praca wygląda na całkiem przyjemną i satysfakcjonującą. Jednak dzięki mojej mamie (bo to ona wynalazła to hobby) mogę pokazać rezultaty jej pracy.



piątek, 18 kwietnia 2014

Welwet! Miękki jak aksamit.


Idą święta, a więc czas na nowy wyjątkowy sposób malowania paznokci. Tym razem stawiam na łatwiznę i nie bawię się w art nails i bałwanki :)
Przedstawiam Wam welwetowe paznokcie.

SPOSÓB WYKONANIA:
1. Malujemy paznokcie lakierem bazowym
2. Potem nakładamy drugą warstwę lakieru
3. Następnie, póki lakier nie wysechł obficie obsypujemy płytki welwetem
4. Pędzelkiem (szczoteczką) zmiatamy z palców nadmiar welwetu
I voila!

MOIM ZDANIEM:
Sposób jest łatwy i w miarę szybki w wykonaniu. Zajmuje ok 15 minut. Jedyny minus to fakt że pudełeczkiem z welwetem trzeba mocno trząchać i przy drugiej ręce jest to to już męczące. Szczerze mówiąc to wykonanie prawej dłoni było dla mnie makabryczne, ale to nic dziwnego zważając na fakt, że byłam już bardzo zmęczona. W każdym bądź razie chwilę się pomęczyłam, a paznokcie wyglądają świetnie. I doprawdy nie ma w tym nic, zupełnie nic trudnego! Tak więc oceniam velvet nails na piątkę z plusem! ;)




poniedziałek, 23 grudnia 2013

Świąteczne paznokcie

Choinka ubrana, karpie kupione, prezenty zrobione. Jedzenie - w trakcie przygotowywania. Ubrania wybrane. Czas więc na... PAZNOKCIE :)
W tym roku postawiłam na bałwanki, a oto efekty:


Mi się bardzo podobają, a Wam?

sobota, 18 maja 2013

Witraż własnej roboty

Do wykonania potrzebne są:
- czarna kartka z bloku technicznego
- gładka bibuła (uwaga jest to specjalna cienka, gładka bibuła, nie tradycyjna!)
- klej
- nożyczki
- ewentualnie nożyk do cięcia tektury, jest bardzo przydatny, ale nie konieczny
- ołówek
-gumka do ścierania

Sposób wykonania:
1. Na kartce (dowolnego formatu) rysujemy wzór. Przykładowym wzorem będzie motyl. Warto zamalować części, które zostaną wycięte i zaklejone bibułą, by się nie pomylić. Następnie wycinamy te miejsca, najlepiej za pomocą nożyka do cięcia tektury. Pamiętajmy by wytrzeć ołówek, lub zostawić go na odwrotnej stronie witraża.



2. Teraz zostało nam dobrać kolory bibuły. Lekko, ołówkiem musimy odrysować wzory do wycięcia na niej. Wycinamy je (z lekkim zapasem, by móc je przykleić do witraża). Ścieramy z bibuły ołówek i przyklejamy jej kawałki w miejsca dziur na witrażu. Ja wyklejanie zaczęłam od tła.


Efekt:


I jak wam się podoba? Jest to praca dość pracochłonna, ale przyjemna i łatwa, a piękne wyniki pracy rekompensują trud. Według mnie warto :)

I tak oto POZYTYWka
wraca do POZYTYWów.
Pozdrawiam c:

piątek, 29 marca 2013

Paznokciowy szał

No cóż, wstyd się przyznać, ale od dłuższego czasu mam manię malowania paznokci. Postanowiłam jednak upamiętnić każdy piękny wzorek lśniący na mych paznokciach i pstrykam zdjęcia moim palcom :>. Dziś myślę, że jest ich wystarczająco na jeden post, a jeżeli wam się spodobają to następnym wzorom będę poświęcać oddzielne posty. Na początek to co wytworzyłam w przeciągu ostatniego miesiąca.


1. Białe paznokcie w różowe i czerwone kropki zrobione za pomocą sondy do robienia wzorków na paznokciach z essence (moja sonda).
2. Coś co wyszło mi całkiem przypadkiem, gdy próbowałam zrobić coś zupełnie innego robione za pomocą taśmy do tapet, która jak się okazuje jest idealna do robienia frenchu i innych wzorków tego typu (taśma).
3. Białe pole zrobione za pomocą taśmy, kropki za pomocą sondy :>
4. Paznokcie - trampki, by je zrobić trzeba pomalować wszystkie paznokcie na różne kolory, następnie zrobić biały french i za pomocą sondy, lub (lepiej) za pomocą cienkiego pędzelka namalować sznurówki i czarny pasek na białych końcówkach. Kropki na sznurówkach najlepiej zrobić sondą.
6. (podpunkt piaty na koniec) French w kropki. French za pomocą taśmy, kropki za pomocą sondy.
7. Ombre nails. Te robione były na próbę. Mój pierwszy raz ^^. (Jak zrobić: Ombre nails)
5. Ombre nails + naklejki. Paznokietki robione dziś, około 1,5 godziny : >. Jak zrobić? Spójrz na punkt wyżej. Ja dodałam do tego jeszcze tylko naklejki c:

Pamiętajcie, by każdy wzorek pokryć bezbarwnym lakierem, odżywką, utwardzaczem itp. Dzięki temu paznokcie dłużej wytrzymają. U mnie trzymają się one ok 5 dni, czasem z domalowywaniem zdartych koniuszków.

Podsumowując: Ogólnie rzecz biorąc to mam niezadbane dłonie, a szczególnie palce i paznokcie. Te ostatnie nieraz się rozdwajają i łamią, a wokół nich są znienawidzone przeze mnie i resztę świata skórki. Mimo to nikt   o tym nie wie, gdyż moje paznokcie są zawsze pięknie pomalowane. Uwielbiam eksperymentować i zamierzam wciąż tworzyć nowe cuda. Kocham, gdy moje paznokcie wyglądają tak pięknie jak u księżniczki, są "zdrowe i zadbane" choć tak naprawdę wcale takie nie są. Lakier czyni cuda :>

poniedziałek, 25 marca 2013

Osterstrauss

Chcę wam pokazać mój niemiecki bukiet wielkanocny zwany Osterstrauss'em. Jest to moja prosta droga do oceny celującej z j. niemieckiego i przy okazji z plastyki. Sposób wykonania jest prosty: kupujemy najlepiej styropianowe jajka, małe i ewentualnie duże szpilki, cekiny, wstążki, bibułę i inne cudeńka, którymi wedle uznania ozdabiamy jajeczka. Następnie tak oto wytworzone pisanki komponujemy w wielkanocny bukiet. Jedynym zastrzeżeniem co do tej pracy jest brak kurczaczków. Niemcy ich nie uznają, poza tym mamy już pełną indywidualność, a oto moja praca...







wtorek, 18 grudnia 2012

Mamusine ozdoby świąteczne


SZOPKA


CHOINKA

ANIOŁY z masy solnej



A teraz czas na prześliczną świąteczną melodię:

niedziela, 16 grudnia 2012

Świąteczne prace i ozdoby domowej roboty.

Święta za pasem, a ja się czuję jakby był wrzesień. W moim przekonaniu do świąt jeszcze daleko. Chociaż jak już mówiłam dom mam mocno "zaświąteczniony" to i tak tego nie czuję. Ani ja, ani rodzice... Interesujące zjawisko. Krótko mówiąc wszyscy jesteśmy w przedświątecznym proszku.
Dużymi i pospiesznymi krokami zamierzam wprowadzić do mojej głowy odpowiedni nastrój, zaczynając od tego własnie miejsca. W tle znów będzie leciała świąteczna melodia, co do tła to wątpię bym je zmieniała. Jeżeli nie chcecie tych zmian to dajcie znać. Zamierzam też ruszyć z ankietą dotyczącą bloga, ale prawdopodobnie zrobię to dopiero w czasie świątecznej przerwy. 

Czas na tytułowe prace i ozdoby świąteczne.
Praca numer 1: kartki świąteczne
a) sposób pierwszy: Wydrukować obrazki o tematyce świątecznej, pokolorować je w tym przypadku nie są jeszcze kolorowe, ale to się zmieni), nakleić na kratkę, dodać napis "Wesołych świąt" i ozdobić, choćby ramką obrazka, jak w poniższych przykładach.



b) sposób drugi: Nakleić na kartkę najróżniejsze świąteczne i zimowe kształty: gwiazdy, choinki, bombki, bałwany... Dodać napis "Wesołych świąt".

Na poniższym zdjęciu kartka po lewej jest kartką z wolontariatu, co prawda nie ja ją robiłam ale wykonywałam bardzo podobne, identycznymi metodami. Są to małe choineczki (wycięte specjalnym dziurkaczem), cekiny oraz ozdobne taśmy. To właśnie trzeci sposób.


c) sposób czwarty: Jest bardzo trudny do opisania. Na kartce wycinamy wzór, w tym przypadku choinki. Od drugiej, wewnętrznej strony przyklejamy (za pomocą taśmy) złożone na pół kolorowe paski (wycięte z bloku rysunkowego). Potem zaklejamy wewnętrzną stronę, by nie było widać taśmy i reszty bałaganu. Jeżeli chcecie to w następnym poście mogę dodać zdjęcia jak wygląda wewnętrzna strona kartki przed i po zaklejeniu.

Praca numer 2: ozdoby na choinkę
No więc tak. Poniższe cudeńka wykonane są w bardzo pracochłonny sposób. Wszystko zaczyna się od niszczarki, bowiem należy wybraną kartkę wrzucić do niszczarki, która musi pociąć ją w długie paski. Długość pozostaje taka sama jak kartki, natomiast szerokość to 0.5 - 1 cm. Jeżeli nie mamy dostępu do odpowiedniej niszczarki można samemu wyciąć paski, jednak trzeba to zrobić starannie i dokładnie i na dłuższą metę może to się okazać niewykonalne. Następnie zwijamy paseczki w kulki, a kulki sklejamy w dowolne kształty. Efekt jest świetny.



Na dzisiaj to wszystko, a już jutro (najdalej pojutrze) dorzucę trzy inne prace świąteczne. Te jednak będą autorstwa tylko i wyłącznie mojej mamy.


sobota, 27 października 2012

Czekoladowa zima

Czyż jest coś lepszego na te mroźne, zimowe wieczory niż porządna dawka czekolady? Nieraz słyszymy że z zimą ściśle powiązane jest gorące kakao, a ze smutkiem i przemęczeniem tabliczka czekolady. Dziś przedstawię wam oryginalny i słodki, a zarazem wyjątkowo prosty sposób na czekoladowy płyn z dodatkiem soczystych owoców jakim jest czekoladowe fondue.
Jak je stworzyć? Otóż wystarczy do specjalnego naczynka (miseczki podgrzewanej za pomocą świeczki) wrzucić trochę czekolady, albo wlać wcześniej rozpuszczoną (w garnku). Do tego na talerzyku obok pokroić różnorodne, wymarzone owoce i... maczać. Kawałki soczystych pyszności zanurzone w czekoladzie <3.
Mi najbardziej smakują banany, które są zawsze dostępne, a poza tym wyjątkowe truskawki.
Jeśli chodzi o to specjalne naczynko to ja swoje kupiłam w sklepie pepko.
Czekoladowe fondue może być wspaniałą niespodzianką dla gości na imprezie, czy alternatywą na romantycznym spotkaniu. Serdecznie polecam!



A tak wygląda moje fundue:

PS Fondue można też zrobić na słono, z serów. Ale ja tego sposobu jeszcze nie zgłębiłam.

środa, 25 kwietnia 2012

Gazetowe paznokcie

Cześć wszystkim. Ostatnio fascynuję się nowym sposobem na oryginalne pomalowanie paznokci. Otóż są to, tak zwane, GAZETOWE PAZNOKCIE. Wygląda to tak:

[zdjęcie moich pazurków]

Te na górze były niestety trochę nieudane (nic dziwnego skoro to był mój "pierwszy raz"), więc zmyłam je dość szybko i poprawiłam, tyle, że tym razem zrobiłam je na przemian z czarnymi. Wygląda to bardzo ciekawie i oryginalnie. Zabawa w domową kosmetyczkę i raptem masz nadzwyczajne paznokcie! :)
Oto sposób zrobienia ich z najmniejszymi szczegółami (mam na myśli sposób na takie paznokcie jak te na zdjęciu):

Potrzebne rzeczy: biały lakier, spirytus, kawałki gazety (zwykłej typu "Wyborcza") wielkości paznokci, bezbarwna odżywka.
1. Pomaluj paznokcie na biało.
2. poczekaj aż wyschną
3. następnie zamocz je w spirytusie
4. weź kawałki gazety i zamocz je w spirytusie
5. mokre kawałki gazety mocno przyciśnij do paznokcia na 30 sekund (nie dłużej)
6. Ostrożnie zdejmij kawałek gazety
7. gdy wszystkie paznokcie będą już gotowe i wyschną pomaluj je jakimś bezbarwnym lakierem, czy najlepiej zwykłą odżywką by dłużej się trzymały

Jak widzicie jest to prosty i przyjemny sposób na zadbane i ciekawe paznokcie. Ile wam zajmuje zwykłe pomalowanie paznokci (z wyschnięciem) ? 10 minut? To zajmie 15! Serdecznie polecam i życzę powodzenia.

A, właśnie! To jest tylko sposób w jaki ja je robiłam. Słyszałam też że zamiast spirytusu można użyć wódki, a lakier nie musi być biały, byle by był na tyle jasny by było widać literki. Na dodatek nie muszą to być tylko literki, można wybrać przeróżne wycinki gazety! Różne wzorki itp. jeśli tylko znajdziecie. To już jest wasz indywidualny wybór :).

 [zdjęcie z google grafika :) ]


piątek, 23 grudnia 2011

Przygotowania do świąt

Przepraszam was, wiem że miałam dodać już wczoraj notkę o ozdobach świątecznych, ale jakoś nie wyszło ... przeliczyłam się co do moich zdolności gospodarowania czasem :/. Dziś tez jest już późno, a jutro ciężki dzień i pasterka, dlatego szybko dodam filmiki o ładnych według mnie ozdobach (nie wszystkich co zamierzałam, ale zawsze...) no i dodam fotki mojej choinki i karpi jeszcze w wannie :).

Teraz czas na moją cudną choinkę, zdjęcie niestety nie wyszły zbyt ładne. Dodam więcej: w porównaniu z tym jak ta choinka wygląda na prawdę, to zdjęcia są wręcz brzydkie. No cóż wam niestety pozostaje podziwianie jej na zdjęciach. Pocieszę was tym, że póki nie zobaczycie tej choinki na żywo (a raczej nie zobaczycie - po za wyjątkami) to zdjęcia was zadowolą, oto one ;) :



No dobra, a teraz karpie. Jeśli chodzi o moje poglądy dotyczące dwudniowych hodowli karpi w wannie to oczywiście (razem z mamą) uważam to za kompletnie niehumanitarne, okropne, niesprawiedliwe i ogółem straszne i przykre. No, ale co mamy zrobić gdy kochany tatuś z braciszkiem, któregoś dnia po lekcjach przywożą aż trzy? Brat ma radoche, a tato żarcie. Kobietom zostaje brudna robota i użalanie się nad zwierzątkami ... taka nasza rola? : D


Jutro Wigilia !!!! Zdajecie sobie z tego sprawę ; > ?
WESOŁYCH ŚWIĄT, po raz kolejny ;p ...