środa, 26 czerwca 2013

Koniec gimbazy

No cóż, po śmierci dziadka zabrakło mi weny. Ale mam już wyniki egzaminów, które poszły mi dobrze, jak na taką sytuację świetnie. Mój najwyższy wynik to 90% z niemieckiego, a o najmniejszym nie mówię, ale spokojnie jest ponad połowę, a nawet ponad 60%. Za to moje świadectwo jest piorunująco idealne. Nie mam żadnej 4! Same 5 i 6. Moja średnia to 5,29. A ogólnie punktów do LO (po przeliczeniu razy 0.2) będę miała 153, więc jest dobrze, nawet bardzo dobrze :>.

Jutro rozdanie świadectw.  Nieubłagalnie zbliża się koniec gimbazy. "Gimnazjum to piekło" - kiedyś się z tym zgadzałam, a teraz mam wrażenie że to był najpiękniejszy okres mojego życia. Mówią, że liceum to ten najlepszy czas, ale czy może być lepiej niż było? Rany najbliższe moje urodziny to 17! Tak szybko mija czas. Niedługo wszyscy utracimy krótką młodość i urodę. Bezpowrotnie stracimy życie jakie znamy teraz. Co nam zostanie? Możemy mieć tych samych znajomych, te same pasje, marzenia... Nie straćmy tylko nigdy werwy. Obierajmy nowe cele i nigdy nie straćmy zapału. Żyjmy "tak jakby się nigdy miał nie skończyć świat". Jakbyśmy zawsze byli młodzi.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz