niedziela, 9 września 2012

Codzienność powraca

I jak po pierwszym zwykłym weekendzie? Szaro bura szkolna codzienność powraca. Nie, jeszcze się nie zagościła w naszym życiu na dobre (znaczy na 10 miesięcy) - to będę mogła powiedzieć dopiero za jakiś tydzień, kiedy nauczyciele się rozkręcą i na nowo zacznie się harowanie.
Co zmieniło się przez wakacje? Mi były one naprawdę potrzebne. Dzięki nim nazbierałam sporo optymizmu. Nie mówiłam wcześniej o moim odkryciu, o którym dziś sobie przypomniałam czytając pewnego bloga. Otóż moi drodzy wybieranie szkoły i nauka zaczęły we mnie wzbudzać ekscytację. Coraz częściej wyobrażam sobie siebie jako śliczną młodziutką licealistkę, biegającą po tajemniczych korytarzach szkoły z książkami w rękach. Wyobrażam sobie jak chodzę do parku po lekcjach by coś poczytać lub się pouczyć. Jak ślęczę nad szkolnym podręcznikami po zmroku. Jak zgrabnie wymijam innych licealistów potajemnie zlewając się z otoczeniem niczym kameleon. Jak przesiaduję zimowe wieczory z kubkiem kawy i ciekawą lekturą. Jak uczę się grać na gitarze, lub jak uczestniczę w jakiejś działalności charytatywnej (zbieram pieniądze, spotykam się z potrzebującymi tego, czy opiekuję się chorymi). Jak wychodzę ze znajomymi na miasto lub spotykam się z bliższą przyjaciółką w kawiarni na ciasteczko. Lub jak po lekcjach odbiera mnie chłopak i zabiera mnie gdzieś, gdzie mogę oderwać się od wiru pracy i nauki. Tyle planów i marzeń. To wszystko naprawdę mnie kręci. Och... to, że jeszcze dwa miesiące temu nie chciałam myśleć o tej mojej przyszłości wzbudza we mnie smutek. Przecież to takie niesamowite. Tajemnicze i pociągające - mieć 16 lat i tak bardzo decydować o swoim przyszłym życiu! Dziś doszłam do wniosku że chyba po prostu wreszcie dojrzałam do tych ważnych decyzji, do zmian. A potem zrozumiałam, że ktoś inny nazwałby to STARZENIEM się. I dlatego żeby was nie zanudzać bardziej moimi nudnymi marzeniami i pozytywnym nastrojem, a żeby bardziej was wciągnąć w codzienność - poniżej wkleję hit tego miesiąca, który idealnie potwierdzi fakt, że nasza chora dziesięciomiesięczna codzienność naprawdę powróciła!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz